Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 14


Ważne:

x Następny rozdział pojawi się najpóźniej za dwa tygodnie.
x Czwarta nowa odsłona strony dzięki : Liluś
x Szablon przystosowany do przeglądarki Internet Explorer chociaż w Mozilli też działa x Nowa notka pojawiła się trochę później niż zamierzałam, ale pewne wypadki uniemożliwiły mi jej napisanie. Jednym z powodów, była oczywiście szkoła, a drugim to, że tworzę nowego bloga. Niedługo pojawi się tu jego adres. Gdy już go stworzę, notki będą pojawiały się częściej.

Sara Riddle

Rozdział 14

Ranek. Godzina 5.30. Do okna w dormitorium dziewcząt w wieży Gryffindoru stuka dziobkiem czarna sówka. Dziewczyna o długich czarnych włosach wstaje z łóżka i wpuszcza ją do pomieszczenia. Widząc, że to jej sowa, łapie ją w ręce i siada na łóżku. Zasuwa zasłony i cichutko przemawia do sówki.
-To od ojca?
Ptak tylko spojrzał na swoją właścicielkę i dziobnął ja w palec.
-No, dobra otworzę, tą paczkę, ale jeśli to coś czarno magicznego to odniesiesz ją z powrotem- mruknęła
Szybko odwiązała paczkę, która okazała się dość ciężka. Otworzyła ją. W środku była duża czarna szkatułka. Gdy tylko Sara zbliżyła do niej rękę wieko same się podniosło. Zajrzała do środka i ujrzała czerwone jajo. Ostrożnie wzięła je w dłonie. I w chwili gdy skorupka dotknęła jej skóry, jajo zapłonęła, nie raniąc przy tym dziewczyny.
-Co się dzie...- zaczęła, lecz nie dane jej było skończyć, bo skorupka pękła i z jaja wypadło maleńkie piskle pokryte czarnym puszkiem. Pozostałości jaja przestały płonąć.
Sara uważnie spojrzała na pisklę, a ono utkwiło przenikliwe błękitne oczka w niej i cichutko pisnęło. Ten dźwięk kazał dziewczynie wziąć ptaka na ręce. Już miała go dotknąć, gdy buchnął płomień, ptak się palił. Trwało to chwilę. Płomienie zniknęły, a koło Sary siedział dorosły czarny feniks. Podszedł do niej i położył jej głowę na przegubie. Po chwili podniósł ją pozostawiając w tym miejscu czarny znak w nieznanym jej kształcie.
-Jesteś feniksem. Ale kto cie przysłał? Po co?- pomyślała dziewczyna
-Poczekaj sekundę- mruknęła do ptaka, a sama mocną się skoncentrowała. Jej włosy były w porządku.
-Ta magie bezróżdżkowa jest jednak pożyteczna. Można się umyć i uczesać nie ruszając się z łóżka- uśmiechnęła się w duchu i szybko się ubrała. Do tego jednak nie mogła narazie użyć czarów.
-Chodź- szepnęła do feniksa, który podleciał i usiadł jej na ramieniu.
W gabinecie Dumbledore'a
-Proszę pana co to znaczy? Czemu ja mam tego feniksa? Czemu on zostawił na mojej ręce znak?- pytała Sara
-Pokaż znak- polecił dyrektor
Dziewczyna posłusznie podciągnęła ręka szaty. Starzec przez chwilę przyglądał się znakowi.
-To pismo pośrednie między znakami trytonów, a centaurów. Określa siłę twojej mocy i twoje pochodzenie. Tyko tyle wiemy, jeśli chodzi o ludzi. Natomiast jeśli chodzi o feniksy, to znak określa jego wygląd zewnętrzny, a także pochodzenie. Na pewno to oznacza coś więcej. Z pewnością centaury jak i trytony mogłyby wspólnymi siłami odczytać wszystko, to jest jednak bardzo skomplikowane, bo te stworzenia, tylko raz połączyły swoje siły i stworzyły te pismo. Było to jednak w czasach wielkiej czwórki. Później nastała wielka wojna ras. Centaury i trytony walczyły między sobą. To w tym okresie gobliny straciły wolność, której do tej pory nie odzyskały. To wtedy czarodzieje zaczęli jawnie okazywać niechęć do wszystkich stworzeń silniejszych od nich. Olbrzymów zepchnęli w góry, podobnie, jak trolle. Jednak centaurom i trytonom nie dali rady więc zawarli z nimi pakt o wzajemnej nieagresji. Ludzie nie są tak pamiętliwi, jak owe prastare rasy. Czarodzieje zapomnieli o krzywdach jakie wyrządzili. A trytony i centaury od tamtej pory trzymają się na uboczu.- wyjaśnił Dumbledore
-Czyli nie mogę liczyć na to, że dowiem się czegoś więcej?- spytała
-Nie, ale obserwuj go-odrzekł dyrektor
-Ale czemu on jest czarny?
-Nie wiem, ale sądzę, że to przez ciebie. Twój feniks powinien być zielony. Jednak ty zerwałaś z tradycjami. Nie przejęłaś wszystkich cech rodu Slitherina. Masz ich całą moc i jeszcze więcej, ale nie masz ich cech charakteru. Samo to, że jesteś w Gryffindorze o czymś świadczy. Władasz czarną magią. Jest to oznaką zła, które jest uśpione w każdym potomku Slitherina. Czasem się budzi i opanowuje człowieka, czasem nigdy nie daje o sobie znać, a niektórzy walczą z nim całe życie. Ty jesteś pierwszą, która tą walkę wygrywa, o czym świadczą te śliczne błękitne oczy feniksa. One wskazują na dobroć, która w tobie jest.- powiedział
-Ale czemu nikt nie mówi o mojej matce? Czemu do niej nie jestem podobna? Ciągle tylko słyszę „jesteś piękna, masz to po ojcu, on też był przystojny”, albo „masz w sobie sobie moc rodu Slitherina”, „dobrze, że wdałaś się we mnie, a nie w twoją matkę”. Czemu mówi pan tylko o ojcu? Śmierciożercy też ciągle porównują mnie do ojca, traktują jakbym była ich panią. Ja tego nie chcę! Czuję się pozbawiona jakiejś części siebie! A ona przecież służyła Zakonowi! Dlaczego pan nic o niej nie mówi, jakby nie istniała?! Ona musiała być!- krzyknęła
-Sara to nie tak- zaczął spokojnie Dumbledore- Wiem, że jest ci ciężko, że wyrządzamy ci krzywdę, ale tak musi być.
-Mam w nosie co musi być. Jeśli pan zmieni zdanie to ja jestem na lekcjach- mruknęła i podeszła do drzwi- Ej ty, wychodzimy- rzuciła w stronę feniksa, który poszybował do niej i usiadł jej na ramieniu. Po chwili Sara wyszła i udała się do dormitorium przygotować się do lekcji i schować feniksa.
Korytarz szkolny.
-Hej Sara! Zaczekaj!- krzyczał wysoki brunet, który biegł w kierunku dziewczyny. Ta jednak go ignorowała. Był już koło niej i miał złapać ją za nadgarstek, gdy ta sie odwróciła i spojrzała mu w oczy wyzywająco.
-Nie mamy o czym gadać, więc nawet się nie wysilaj- syknęła i odwróciła się do chłopaka plecami. Nie odeszła jednak, bo Matt złapał ją za nadgarstek i odwrócił ją tak, że stali odwróceni do siebie twarzami. Sara tak jak poprzednio spojrzała mu w oczy.
-Musimy pogadać- zakomunikował
-Smith, głuchy jesteś? Nie będę z tobą gadać!- wrzasnęła- I puść moją rękę, bo mnie zaczyna boleć- dodała. Matt puścił ją i spojrzał na nią oczami w których krył się smutek i poczucie winy.
-On mnie zmusił- powiedział cicho
-Co?- spytała
-Gdyby mnie tam nie było byłabyś martwa od Bożego Narodzenia- mruknął
Sara spojrzała mu w oczy. Użyła legilimencji. Chłopak mówił prawdę, która płynęła z jego serca.
-A do czego ty mu jesteś potrzebny?- teraz ogarnęła ją zdziwienie
-Pogadamy później?- spytał Matt
-Pokój Życzeń o 20?- zaproponowała
-Ok- zgodził się chłopak
Nagle rozległ się dzwonek.
Sara zerwała się i pobiegła korytarzem na OPCM.
-Do zobaczenia- rzuciła w biegu.
Do klasy miała spory kawałek. Mijała po drodze wielu uczniów. Przepychała się i klęła pod nosem. Po jakiś pięciu minutach stanęła pod klasą.
-Niech to szlag, są w środku- pomyślała, ale szybko się uspokoiła. Wiedziała, że Snape będzie chciał użyć wobec niej legilimencji. Wygładziła sobie szatę i zamknęła umysł przed nieproszonymi gośćmi- w tym przypadku Snapem. Weszła do klasy.
-Dzień dobry. Przepraszam za spóźnienie.- powiedziała zaraz po przekroczeniu progu
-Witam panno Riddle. -10 punktów dla Gryffidoru. Proszę usiąść.- rzekł Snape
Dziewczyna spojrzała na niego jak na śmiecia i zajęła miejsce w ławce.
Lekcja wlokła jej się strasznie. Po dwóch godzinach rozbrzmiał upragniony dzwonek. Brunetka wyszła pierwsza z klasy.
-Rozmowa ze Smith'em się przedłużyła- zadrwił ktoś za nią
-No fakt, ale czasu też dużo nie mieliśmy- odpowiedziała Sara przyjaźnie, nie zważając na ton głosu chłopaka
-To twój nowy chłopak?- spytał blondyn nie tym samym tonem
-Nie...- zaczęła, ale chłopak jej przerwał
-Najpierw Potter, później ja, teraz Smith. Szybko zmieniasz chłopaków
-Jak możesz?! Nigdy nie chodziłam z Harrym! Nie byłam w nim nawet zakochana! Smith jest moim przyjacielem, dobrym znajomym. Ty też jesteś moim przyjacielem- wytłumaczyła
Do Dracona to chyba jednak nie dotarło, bo syknął tylko:
-Jeszcze Zabiniego brakuje w twojej kolekcji. Ale on cie chyba nie zechce, bo zadajesz się ze szlamami- i odszedł
-Wal się Malfoy! Mam w nosie co o mnie myślisz!- krzyknęła za nim
Pokój Wspólny Gryffindoru.
-O co kłóciłaś się z Malfoyem?- spytał Ron
-O nic- mruknęła i pochyliła się na swoim wypracowaniem dla Snape'a, żeby coś poprawić
-Nie udawaj- powiedziała Hermiona
-Wiesz, czynił aluzje, że się puszczam- odparła, bez emocji w głosie
-Wnerwia się, że spotykasz sie z tym Krukonem- stwierdziła Hermi
-Matko- westchnęła Sara- Ja się z nim nie spotykam. To tylko mój kumpel, nic więcej.
-No wiesz tak to wygląda.- wtrącił się Harry
-Czyli?- spytała dziewczyna
Harry, Ron i Hermiona spojrzeli po sobie.
-No wiesz, ostatnio wszędzie razem łaziliście. Spędzałaś z nim mnóstwo czasu. Ludzie przeważnie widzieli cię z nami, czasami z Malfoyem. A ostatnio cały czas z tym Smithem- wyjaśniła Hermiona
-No fakt. Ale to mój kumpel. Lubię go tak samo jak was lub Mal- urwała i zamyśliła się- Nie Malfoya lubię inaczej
-Jak?- dopytywała się Hermiona
-No nie wiem. Dobrze mi się z nim gada, ale to strasznie boli, gdy on mówi mi coś przykrego. Odczuwam to inaczej w jego przypadku, niż waszym. Ale wystarczy jego jedno dobre słowo, a wszystko mu wybaczam, choć mogę tego nie okazywać- odpowiedziała
-Zakochałaś się w nim- stwierdziła orzechowo-oka
-Nie! Hermiona w świecie moim i jego nie ma miejsca na miłość. Ja się chcę z tam tąd wyrwać, ale nie mogę. Muszę walczyć za nas oboje, bo dla nas jest jeszcze ratunek. Dlatego na wakacje jadę do niego.- mruknęła Sara i wyszła z PW Gryffindoru i udała się do Pokoju Życzeń.
W Pokoju Życzeń.
-Co mi chciałeś powiedzieć?- spytała
-On mnie zmusił, żebym tam był. Próbował przez cały poprzedni rak, ale jakoś mu się wymykałem. W tegoroczne wakacje mnie dorwał. Jego pierwszym argumentem było, że wymorduje mi rodzinę jak mu nie pomogę. To podziałało na krótką metę, bo moja rodzina wyjechała za granicę i gdzieś się ukryła. No, ale to było już w roku szkolnym. Później dowiedział się, że cię znam z widzenia. Wtedy powiedział mi, że jeśli nie będę się go słuchał to cię zabije.- zaczął chłopak
-Ej, ale on nie może mnie zabić. Jest coś takiego, że rodzic nie może zabić dziecka- sprzeciwiła się dziewczyna
Matt zaśmiał się krótko.
-Na potomków to nie działa. Można nas zabić zaraz po urodzeniu. I nic się nie stanie. Mamy wielka moc i to dzięki niej przeżywamy. Jesteśmy ludziom potrzebni.- wyjaśnił
-Co masz na myśli mówiąc ”nas”?- spytała
-No ciebie, mnie i jeszcze dwie osoby. Ja jestem potomkiem Reveclaw, ty Slitherina.- odparł
-Od kiedy wiesz?
-Od moich 17 urodzin.
-No dobra jesteś rok starszy. Miałeś więcej czasu ode mnie, żeby coś ustalić. Wiesz coś?
-Wiem, że oprócz nas ktoś jeszcze ma 17 lat i używa mocy. Ale nie umie się nią w pełni posługiwać. No i w zamku są 3 feniksy. Ty masz czarnego, ja granatowego, a koloru tamtego nie mogę ustalić. To bardziej zaawansowana magia. Dopiero się uczę.- powiedział
-Pokarz znamię- wypaliła
Matt podwinął rękaw. Sara ujrzała dziwny znak. Inny niż jej. Sama podwinęła rękaw szaty i przystawiła swoją rękę do jego ręki. Pewne znaki się zgadzały.
-Spójrz- brunetka wskazała na dwa kształty, które były identyczne- to mówi o tym, że jesteśmy potomkami założycieli. Dumbledore mówił mi, że to język feniksów. To coś pomiędzy językami trytonów i centaurów.- wyjaśniła
W tej chwili była łagodną dziewczyną, lecz nosi w swojej duszy coś tajemniczego. Wystarczy chwila, zdarzenie, by obudzić te cechy, które odziedziczyła po przodkach ojca.
Byli w Pokoju Życzeń jeszcze około dwóch godzin.
-Odprowadzę cię. Jestem prefektem naczelnym, więc mogę chodzić o tej godzinie po szkole.- powiedział Matt
Sara kiwnęła głową na znak, że sie zgadza i razem ruszyli korytarzami.-
-No to cześć- mruknęła gdy stali już pod portretem Grubej Damy
-Do jutra- odparł chłopak i odszedł
*****************************************************
No więc notka. I bardzo was przepraszam za tak długą nieobecnosc. W czerwcu nie miałam głowy do bloga, bo składałam papiery do szkoły wyższej. Test zdałam następująco: część humanistyczna: 37 pkt, matematyczno -przyrodnicza: 38 pkt.
A wracając do szkoły do dostałam się tam gdzie chciałam, więc jest ok. Na początku lipca powinnam zatem zacząć od nowa, ale jakoś nie mogłam zabrać się do pisania. Ta notka powstawała jakieś 2,5 tygodnia. Napisałam już fabułę tej histori. Więc wiem co i jak. Mam ją nabazgraną w punktach w zeszycie. Teraz postaram się ją rozwinąć. Następna notka 6 sierpnia w moje urodziny :) (Przynajmniej tak myślę, że ją wstawię, bo moja siostra przysysa się do kompa jak pijawka. I czas mam trochę ograniczony :) :) :) ) Piszcie w kometarzach jak podoba się notka :)



Dark Angel 26/07/2007 09:21:09 [Powrót] Komentuj


Hej ale zajebiście piszesz dziś wpadłam na tą strone i jestem pod wrażeniem:) Pozdrawiam czekam na dalszy ciąg;)
Hexe 3/08/2007 15:20:30
| brak www IP: 83.16.124.34

Interesująca notka =]]. Ja stawiam, że trzecią osobą mającą feniksa jest ktoś z Hufflepuff'u, bo tak by wychodziło: Sara ma czarnego feniksa(Slytherin), Matt granatowego(Ravenclaw), Dumbledore czerwonego(Gryffindor), więc takiego w barwach żółtych miałby ktoś kto pochodzi od Helgi. No chyba, że chodzi tu o Fawkes'a jako tzeciego feniksa. Jesteś u mnie w linkach :). Pozdrawiam :*
Dark Princess 3/08/2007 13:22:17
| brak www IP: 85.28.132.214

Aha i jeszcze jedno: dodaje cie do linków:)
Angelika 1/08/2007 11:13:17
| brak www IP: 83.30.234.92

Hej. Po pierwsze: dziękuje za serdeczny komentarz na moim blogu. Po drugie: twój blog ma bardzo przyjemny kilmat (niektórzy twierdzą, że przyjemny klimat to wesołe kolorki, ja jednak uważam, że nie zawsze tak musi być). Po trzecie: bardzo ładnie piszesz. Ale w końcu jesteś juz licealistką! Blog na prawdę świetny! Co do moich notek, to bedę cie informowała o kolejnych rozdziałach :) Pozdrawiam.
Angelika 1/08/2007 11:11:39
| brak www IP: 83.30.234.92

Super notka tak jak reszta :D
Anulka 31/07/2007 19:45:10
| brak www IP: 83.23.160.35

fajne opowiadanie;) dodaje cię do ulubionych ;)
aga127 31/07/2007 12:50:57
| brak www IP: 83.175.144.32

Hejka. Świetny blog.
Powiem Ci, że chwyciłaś się trudnego tematu i podziwiam Cię, za to, że tak dobrze piszesz to opowiadanie.
Pozdrawiam, dodaję i zapraszam na mojego bloga ;) oraz na www.keira-karkarow.mylog.pl - opowiadanie o córce śmierciożercy, moje ;D wpadniesz? :p
aukcje-koni-aukcje 31/07/2007 09:40:28
| http://aukcje-koni-aukcje.blog4u.pl IP: zalogowany

Masz super bloga. Notki są świetne! Czytając to czułam się jakbym czytała Harrego Pottera. Świetnie piszesz!
spoxi-foxi 30/07/2007 08:23:28
| brak www IP: 83.16.190.154

Założyłam bloga z wierszami. Jak chcesz to wejdź, a jak nie chcesz to nie...
Aga 28/07/2007 18:22:40
| brak www IP: 195.116.228.84

no suuuper notka jak zawsze :)!!!
czekam na kolejną !!!!!!!!!!
Avrilka 27/07/2007 18:22:33
| brak www IP: 84.38.103.244


Podstrona: *1* / 2 ______________________________________________________________
Najlepsze Blogi anna-weaslay.blog4u.pl kanaan-dawid-imm.blog4u.pl kimberly-ann-potter.wjo.pl lunatyk-glizdogon-lapa-i-rogacz-vs-wsciekle-dziewczyny.wjo.pl lilyannevans.blog4u.pl avrilka011.blog4u.pl oris-mori.blog4u.pl
pharry.blog4u.pl sissipetter.wjo.pl susan-bones-sen-jednorozca.blog4u.pl hermiona-i-draco.blog4u.pl ciemna-strona.blog4u.pl zielonooka.blog4u.pl ocenki-blogow-kia.blog4u.pl
h-p.blog4u.pl milosc-nie-ma-granic.blog4u.pl nicole-riddle.blog4u.pl corka-voldemorta.blog4u.pl black-cat.blog4u.pl sweety-ocenki.blog4u.pl o-ceny.wjo.pl
early-years-in-hogwart.blog4u.pl . lilystory.blog4u.pl . the-lost-chapters-of-marauders.blog4u.pl marta.blog4u.pl moje-zycie-to-nie-bajka.blog4u.pl
lost-time-of-hogwarts.blog4u.pl

Linki

Czasy Huncwotów
sekrety-serca-lily
marauders-and-girls
po-prostu-lilka
pamietnik-liliy-evans-nastoletniej-czarownicy
lily-james-i-inni
nie-jestem-ruda
hp-1960
Hermiona Granger i Severus Sna
cloak-of-courage
Historia Hermiony i Snape'a
HG/SS i ich historia
Severus+miłość?
Przeciwieństwa się przyciągają
Oxygene Lady
SS/HG
Tacy różni, a jednak podobni
Historie z Hogwartu
potterowie-bez-voldemorta
zanik-uczuc
harry-potter-i-dziedzic-przodkow
harrypotter-blizna
harry-potter-siodma-czesc
zamek cienia
when-harry-won
mroczne-tajemnice-milosci
julien-riddle
Nie klikaj! Lepiej tego nie rób!
hp-mroczna-otchlan
wampirzasty-elf
harrypotter-moc
harry-ginny-or-draco-hermiona
harry-ginny-milosc
ginnyharry
harry-potter-i-potega-milosci
wnetrze-serduszka-ginny-weasley
hp-ostatnia-walka
krolewskakrew
ordinary-hermiona
dziedzic-voldemorta
hermiona-granger-czy-diana-riddle
diary-hermiony-riddle
hp-another-story
selene-dark
Opowiadania o Draco i Hermioni
draco-hermiona-love
wielka-milosc-hermiony-i-dracona
dracon-i-hermiona
hermiona-draco
gryfonka-and-slizgon
hermiona-dracon-i-wielka-milosc
draco-hermiona--tak-wyszlo
rozni-polaczeni
gomenasai
latorosl
hermiona-15
smierciozerczyni-z-wyboru
milosc-w-nienawisci
jak-to-dalej-bylo
dramione-od-poczatku
Potterowskie, ale inne
Dwoje różnych ludzi, a jednak ich drogi się połączyły
Życie Joscelyn Snape
Germiona Granger& S. Snape& D. Malfoy
Z forum i innych zakątków inte
Szczęśliwe dni w piekle
Przecinając więzy
Poprzez mury
Zastępcza matka
Zemsta Hermiony
Długi czarny płaszcz
Długi
Z innej beczki
sword-of-glory

______________________________________________________________ Layout wykonała:Liluś.
Na zdjęciu widnieje Sophia Bush.
Fotografia znaleziona na :Sweetalendet
Pattern znaleziony gdzieś w :Google.
Szablon wykoany tylko dla OWEGO bloga, dla kochanej siostry.
Jeżeli Ci to nie pasuje to Avada Kedavra!
Czarodziei: 104625
Zalinkuj || Księga || Pisz
xRozdziały: xIx IIIx IVx Vx VIx VIIx VIIIx IXx Xx XIx XIIx XIIx XIVx XVx XVIx XVIIx XVIIIx XIXx XXx XXIx

XXIIx
HTML: By Liluś