Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Rozdział 6: Prawda, matka i przeciwności losu
Ważne:
x Następny rozdział pojawi się najpóźniej za dwa tygodnie.
x Czwarta nowa odsłona strony dzięki : Liluś
x Szablon przystosowany do przeglądarki Internet Explorer chociaż w Mozilli też działa
x Nowa notka pojawiła się trochę później niż zamierzałam, ale pewne wypadki uniemożliwiły mi jej napisanie. Jednym z powodów, była oczywiście szkoła, a drugim to, że tworzę nowego bloga. Niedługo pojawi się tu jego adres. Gdy już go stworzę, notki będą pojawiały się częściej.
Sara Riddle
Rozdział 6: Prawda, matka i przeciwności losu
-Sara- dziewczyna usłyszała delikatny kobiecy głos.
-Kim jesteś?- zapytała
-Twoją matką- odpowiedziała kobieta w białej zwiewnej sukni, która właśnie się pojawiła
-Mamo, ale ty nie żyjesz- zauważyła dziewczyna
-Wiem. To twój sen. Słuchaj mnie uważnie. Nie wierz ojcu, to przez niego nie jesteśmy razem. Nie zginęłam w Furmacie. On mnie zabił. Gdy dowiedziałam się, że będziemy mieli dziecko postanowiłam przystąpić do Zakonu Feniksa. Po pięciu miesiącach było uzgodnione, że zostaniemy ukryte zaraz po twoich narodzinach. I tak miało się stać, ale on miał inne plany co do ciebie. Zaraz po twoich narodzinach wykradł nas ze Świętego Munga. Wtedy mu powiedziałam, że chcę cię ukryć. On się kłócił, że będzie dobrze, że powinnam zostać. Ja wiedziałam, że w końcu poda mi veritaserum, że i tak umrę. Jako śmierciożerca nie było ze mnie pożytku, ale dla Zakonu byłam, kimś. W Zakonie szanuje się każdego. Takiej chciałam przyszłości dla ciebie. Pewnej nocy wzięłam cię na ręce i wykradłam. Ale twój ojciec nas dogonił, był wściekły. Powiedział, że tylko przysparzamy mu problemów i gdyby nie zaklęcie zabiłby i ciebie. Wycelował we mnie różdżką. Spojrzałam tylko na ciebie. Chciałam umierać widząc swoje dziecko, dla którego byłam gotowa poświęcić wszystko. I moje marzenie się spełniło. Gdy dusza odchodzi od ciała widzisz wszystko wokół. Widziałam, jak twój ojciec cię zabiera. Zakon wiedział o tym, ale wkrótce Tom został pokonany przez Harrego Pottera, a ślad po tobie zaginął. Wiem o przepowiedni. Pamiętaj ojciec nie może cię zabić, bo to oznacza jego klęskę. Jeszcze kiedyś się spotkamy. Żegnaj Saro i zawsze pamiętaj, że to Zakon Feniksa chce twojego dobra. Dla ojca liczy się tylko władza i potęga.- powiedziała kobieta i zniknęła.
Sara obudziła się z płaczem. Teraz wie co ma robić. Musi się zemścić. Tylko matka ją kochała. Musi pomóc Potterowi. Musi wykończyć ojca, którego teraz znienawidziła z całej siły.
Wstała i wykonała wszystkie poranne czynności. Wyszła z Pokoju Wspólnego Gryffonów i poszła do Wielkiej Sali, gdzie czekali na nią nowi przyjaciele.
-Hej!- przywitała się ze Świętą Trójcą
-Hej Sara. Siadaj.- powiedział Ron
Dziewczyna usiadła między Ronem, a Harrym.
-Nie wiem jak mam wam dziękować.- zaczęła, ale przerwała jej Hermiona
-Oj Sara. Ile razy mamy ci powtarzać, że nie masz za co? Teraz uważamy cię za naszą przyjaciółkę.- po tych słowach Sarze coś się przypomniało.
-Muszę wam dziś coś powiedzieć. Nie wiem czy to prawda, ale musicie wiedzieć.- powiedziała do przyjaciół.
-To mów- zachęcił ją Harry
-Nie tu. Ktoś może podsłuchać- wyjaśniła dziewczyna
Przez resztę śniadania gadali o lekcjach, quiddichu i innych głupotach. Gdy wychodzili z Wielkiej Sali natknęli się na jej dawnych przyjaciół. Nie było to dla niej przyjemne spotkanie.
-Cześć- przywitała się nieśmiało ze Ślizgonami.
-Spadaj do Gryfonów. Zdrajczyni- wymamrotał Blaise, a Pansy tylko pokiwała głową.
-Draco- szepnęła Sara, a w jej oczach zaszkliły się łzy- Draco, chociaż ty. Proszę
-Nie odzywaj się do mnie.- warknął chłopak i odszedł
Harry przytulił Sarę. Zrobiło mu jej się żal. Bardzo lubił tą dziewczynę i nie mógł patrzeć jak ona cierpi. Nie obchodziło go to, że jest córką Voldemorta, coś go do niej ciągnęło.
-Musimy iść na lekcje- przypomniała im Hermiona
Gdy szli korytarzami Hogwartu. Sara wiedziała, że musi mu przypomnieć.
-Harry, nie zakochuj się we mnie. Będziesz tylko cierpiał. Tak jak wszyscy. Moja matka mnie kochała i już nie żyje. Moi przybrani rodzice mnie pokochali i nie mamy ze sobą kontaktu. Tak będzie lepiej.- powiedziała do chłopaka.
Wiedziała, że ta przyjaźń przeradza się w coś głębszego, a ona nie może na to pozwolić. Jeśli już ktoś ma cierpieć to musi być ona.
-Sara. Tak nie wolno. Nie możesz tego zabronić. Jeśli mam cię pokochać to i tak się stanie i ty nic na to nie poradzisz- odparł Harry.
Reszta lekcji obeszła się już bez takich rozmów. Po ciężkim dniu cała czwórka ruszyła do pokoju wspólnego Gryffonów. Była chyba północ, gdy Sara opowiedziała im reszcie o matce.
-Nie wiem co mam o tym myśleć.-zakończyła swoją opowieść
-Myślę, że to proste. Musisz iść jak najszybciej do Dumbledore'a i mu to powiedzieć- zadecydowała Hermiona, a Ron jej przytaknął.
-A ja się dziwię czemu Dumbledore już cię nie wziął do Zakonu. To jego kolejny błąd. Pierwszym i największym jest to, że wierzy Snap'owi.- wkurzył się Harry
-Harry nie. Mój ojciec sam nie wierzy Snap'owi. Dumbledore może się mylić, ale może także mieć cennego sojusznika.- stwierdziła Sara
-Skąd wiesz?- zdziwił się Ron
-Kazał mi go sprawdzić, ale tego nie zrobiłam. Wiem, że nosi przy sobie antidotum na veritaserum. A poza tym jest mistrzem w oklumencji. Nawet mój ojciec nie może go sprawdzić.- powiedziała ze złośliwą satysfakcją.
-Sara i co myślisz o wstąpieniu do Zakonu Feniksa?- spytała Hermiona
-Och, nie wiem. Myślę, że lepiej poczekać. Boję się, że ojciec może coś zrobić, a mi zależy na tym, żeby nie narażać członków Zakonu. Sama słyszałaś mi nic nie może zrobić, bo to oznaczało by jego klęskę.- odparła Sara
-A co z Malfoy'em- spytał Harry, a w jego głosie można było wyczuć zazdrość
-A zależy o co ci chodzi?- odpowiedziała pytaniem Córka Czarnego Pana
-No, o to co do niego czujesz i w ogóle.- wyjaśnił chłopak
-Gdybyś nie był moim przyjacielem dałabym ci w twarz. Ale i tak uważam, że pytanie jest nie na miejscu. Jednak odpowiem ci na nie. Nie wiem co czuje do Malfoy'a. Jest to pozytywne uczucie. Boję się o niego. I wiem, że jako jedyna w tym pokoju poznałam go naprawdę dobrze. Wiem jakie ma wady i jakie zalety. Mogę was zapewnić, że nie jest to zimny arystokrata nienawidzący szlam i mugoli. Draco po prostu nienawidzi Gryfonów, reszta jest mu obojętna. Uwierzcie mi, marzeniem Dracona nie jest zostać śmierciożercom.- odpowiedziała Sara kładąc nacisk na ostanie zdanie.
Harry, Ron i Hermiona dziwnie na nią patrzyli jakby jej trochę nie dowierzali.
-Myślcie sobie co chcecie. Powiedziałam wam prawdę. Wybaczcie, ale jestem trochę zmęczona. Dobranoc- powiedziała i poszła do dormitorium.
Święta Trójca wymieniła jeszcze spojrzenia w stylu „Jej chyba odbiło jeśli chodzi o Malfoy'a” i rozeszła się do swoich dormitoriów.
Gdy Hermiona weszła do dormitorium Sara udała, że śpi. Nie miała ochoty wysłuchiwać tego jaki Malfoy jest zły.
-Czemu to musi być takie trudne? Czemu Harry i Draco musieli pojawić się w moim życiu? Co będzie w Benem? Czy jeszcze go kiedyś zobaczę? Tak mi go brakuje. Gdyby on był tu razem ze mną wszystko było by łatwiejsze.- myślała gorączkowo dziewczyna
-Zaraz. Mogę napisać do Bena. Może będę mogła sie z nim zobaczyć.!- krzyknęła nagle Sara i wybiegła z łóżka.
-Sara? Co robisz? Nie wrzeszcz. Kim jest Ben?- pytała nieprzytomnie Hermiona
-Sorki. Nikim.- idź spać- szepnęła dziewczyna przepraszającym tonem.
Wzięła pióro i pergamin, na którym nabazgrała kilka słów. List zapieczętowała i przywiązała do nóżki swojej sowy, która zawsze spała z nią w dormitorium.
-Leć do Szwecji. Do Bena. Wracaj szybko. Najlepiej z listem od niego.- szepnęła sowie i wypuściła ją przez okno. Długo wpatrywała się w ciemność. Około 2 w nocy znużona poszła spać.
*****************************************************
Wreszcie napisałam nową notką. Wiem, że miała być wczoraj, ale jakoś się nie wyrobiłam. Planuję, aby wraz z każdą notką dawać kartkę z pamiętnika Dracona, Sary, Herrego, Hermiony, Rona, Dumbledore lub Voldemorta. Z każdą notką będę poprostu dawać jedną kartkę z pamiętnika jakiejś postaci. Napiszcie co o tym sądzicie. Następna nocia powinna ukazać się w następną sobotę.
www.dramione-od-poczatku.blog.onet.pl - nowy odcinek :)
dramione 4/04/2007 18:50:04
| brak www IP: 80.53.206.226
heloł :) u mnie nowa notka, zapraszam :D :*
dramione 1/04/2007 19:07:36
| brak www IP: 80.53.206.226
Dodałam ciebie do ulubionych. Jestem z bloga www.julia-ridlle.blog4u.pl , ale tym razem piszę o Lily Evans. Mam nadzieję, że wejdziesz, przeczytasz i skomentujesz. ;) Dodałam już drugą notkę. Twoja jest super. Nie dziwię , że jesteś w polecanych przez blog4u. ;) Kłaniam się nisko! ;] Pozdrawiam!
Wściekła dziewczyna 31/03/2007 12:47:35
| brak www IP: 83.8.228.63
a może ocenę?
O.T.C 31/03/2007 09:02:31
| brak www IP: 83.9.66.197
Hej, masz duze szanse w naszym konkursie. Mam nadzieje, że się zgłosisz...
Justyna987 29/03/2007 21:21:00
| brak www IP: 83.27.95.231
U mnie nowa notka
Sissi 28/03/2007 17:58:13
| brak www IP: 81.210.63.226
Hej :) właśnie pojawiła się nowa notka (www.dramione-od-poczatku.blog.onet.pl) zapraszam :D
dramione 28/03/2007 16:35:48
| brak www IP: 80.53.206.226
Hej :) jeśli podoba Ci się moje opowiadanie, to zapraszam serdecznie na www.dramione-club.blog.onet.pl . Ktoś zrobił mi ogromną niespodziankę i założył dla mnie fanclub :) Serdecznie zapraszam :*
(www.dramione-od-poczatku.blog.onet.pl)
dramione 27/03/2007 10:45:23
| brak www IP: 83.18.31.202
Wiec ocenilam twojego bloga.Bardzo prosze o zapoznanie sie z ocenka i zostawienie komentarza
inna 26/03/2007 18:55:03
| brak www IP: 81.153.128.12
extra notka!i dzięki za info o nowej.A z tymi kartkami z pamiętnika to dobry pomysł!
a.w. 26/03/2007 15:32:06
| brak www IP: 213.76.159.29
______________________________________________________________
Layout wykonała:Liluś.
Na zdjęciu widnieje Sophia Bush.
Fotografia znaleziona na :Sweetalendet
Pattern znaleziony gdzieś w :Google.
Szablon wykoany tylko dla OWEGO bloga, dla kochanej siostry.
Jeżeli Ci to nie pasuje to Avada Kedavra!